Uprzejmość ponad wszystko

Czasem mam ochotę zamieszkać na bezludnej wyspie albo przenieść się w inną epokę. Niejednokrotnie, widząc niektóre zachowania międzyludzkie, zastanawiam się, czy to pęd dzisiejszego świata czy wrodzony egoizm.

Uczę moje dzieci, życzliwości i szacunku do innych mimo wszystko, ponieważ wierzę, że dobroć zwycięża.

Uczę je szacunku również do samych siebie.

Uczę je też asertywności, która szczególnie w dzisiejszych czasach jest niezbędna by przetrwać i nie dać się “zajechać”.

Temu młodemu pokoleniu jest trudniej trzymać fason, ponieważ dziś każdy robi i zachowuje się jak mu się podoba. W czasach, kiedy ja byłam dzieckiem wszyscy byli wychowywani mniej więcej jednakowo. Dziś asertywność jest często postrzegana jako niegrzeczność a niestety trzeba się nią wykazywać bardzo często, ponieważ niektórzy mylą uprzejmość ze słabością. W świecie pozbawionym autorytetów potrzeba odwagi, żeby być normalnym. Niezachwianie wierzę w uprzejmość, że warto, a nawet trzeba na przekór opryskliwości, która kipi zewsząd.

“To zawsze my  rodzice jesteśmy odpowiedzialni za to, by wychować nasze dzieci nie tylko na dobrych ale i na silnych ludzi”  niespełna rok temu usłyszałam te słowa z ust mądrej, starszej pani, które bardzo zapadły mi w pamięci.

Zamykam oczy, biorę głęboki oddech i w myślach liczę jeden, dwa, trzy i już….tlen w mojej głowie przegania negatywne myśli. Otwieram oczy i widzę moją rodzinę, oni są najważniejsi. To dla nich, żyję, pracuję i wyznaczam sobie cele. Wokoło piękny świat cały u naszych stóp. Tylko od nas zależy jak się nim zachwycimy.

Życzę Wam dużo optymizmu Urszula x

 

 

IMG_0431

 

 

Advertisements

O mnie

Jestem mamą dwóch kochanych dziewczynek. Żoną najbardziej wyrozumiałego faceta na świecie i wbrew temu co powtarzam zbyt często…..że jest mi źle….jestem szczęśliwa.

Tutaj na obcej ziemi, pośród londyńskiego tłumu, z dala od bliskich i przyjaciół spotkałam swoją Miłość a z Nią szczęśliwe życie.

 

Przylot do Wielkiej Brytanii….to już osiem lat….. przybyłam tu zupełnie sama z jedną walizką ciuchów, z paroma zdjęciami najbliższych, z głową pełną marzeń i z sercem na dłoni wypełnionym nadzieją.

 

W dniu dzisiejszym wiem, że nie wszystkie one się spełnią, jednakże jestem niesamowicie wdzięczna Bogu za te obecne, które wypełniają mój każdy dzień po brzegi.
Szczęśliwa Rodzina a wraz z Nią poczucie sensu i bezpieczeństwa.

Jestem panią tego domu i chcę zadbać o ciepło jego ogniska najlepiej i najpiękniej jak tylko potrafię….daje mi to poczucie spełnienia i satysfakcji.

Moja Rodzina to mój cały świat. Moja duma. Jestem szczęśliwa, że jest mi dane przeżywać to wszystko….i dziękuję za tę nadzieję w sercu, która pozwala przetrwać ciężkie chwile….

 

∼  Urszula ∼